sobota, 18 lipca 2026

Droga ku giełdowemu spełnieniu. 2026-07-18

 Równia pochyła... 

Na podstawie wyników obecnych i dodatkowych testów lekko zmodyfikowałem strategię, wyłączyłem jedno zagranie z uwagi na zaniżanie wartości portfela. Powinno wyjść większy zysk mniejszy DD całkowity. 

Z obliczeń wyszło również, że trafiłem na jeden z najgorszych możliwych okresów względem historycznym. Czyli możliwe, że zaczyna się rok posuchy, zanim wszystko wybije ATH wynikowe. Do tego czasu mogę nie otworzyć ani jednej pozycji lub nawet jeszcze więcej stracić na tym koncie...

Frustrujące jest to czekanie. 

Mogę co najwyżej się zabezpieczyć shortujać szeroki rynek (indeksy), co zresztą na mniejszym koncie już zrobiło swoje, lecz tam się nastawiam na to, aby zająć czymś głowę, niż spektakularny zysk.

Obstawiam, a rzadko się mylę ostatnio (może w Lotto powinienem zagrać - ale nigdy mi nie wychodziło), że będziemy teraz mieć na rynkach USA korektę kilkutygodniową, przynajmniej na spółkach technologicznych, ale one są największe, więc mają wpływ praktycznie na każdy indeks. 

Jeszcze marchewa znowu odwala na bliskim wschodzie. 

No nic...trzeba dokupować do ETF na dołkach (jak w sytuacji WIG-u 15 lat temu). 

Czekanie...najgorsze jest czekanie... 

W każdym razie nie dokładam do niczego innego jak tylko ETFy. Jak złapię w końcu kilka dużych ogonów i na CTA się sytuacja poprawi, to zobaczymy co dalej. W każdym razie horyzont 5-10-15 nadal trzymam.  

poniedziałek, 29 czerwca 2026

Droga ku giełdowemu spełnieniu. 2026-06-29

 Jednak spanie powyżej 7 godzin na dobę skutkuje tym, że mniej się denerwuję na mikro niedociągnięcie strategii. 

 System oczywiście robił co mógł najlepiej, ale nie do końca z moimi założeniami. Całe szczęście udało się już na początku ustawić.  

 Najlepsze jest to, że strategia coraz rzadziej potrzebuje ingerencji, a docelowo ustawiona będzie na pełną automatyzację jak F&F (Fire and Forget). DD na poziomie Dennisa (40%-50%) wynik na poziomie 4000%. Czyli małe zaangażowanie kapitału względem całego portfela, duże wahania, ale po czasie zrobi już ładny wynik.  

poniedziałek, 22 czerwca 2026

Zdrowy przyrost kapitału netto bez zajeżdżania się.

 

Moim zdaniem zdrowe poziomy

Dla osoby prywatnej, która ma pracę, dziecko, zobowiązania, życie i nie chce się zajechać:

PoziomPrzyrost majątku netto rocznieOcena
Minimum sensowne5–8%ochrona przed inflacją + mały realny wzrost
Zdrowy cel10–15%bardzo dobry, trwały poziom
Ambitny, ale jeszcze normalny15–25%super, ale wymaga dyscypliny
Agresywny25–40%+możliwe, ale zwykle kosztem stresu/ryzyka
Niebezpieczny psychicznie50%+ rocznieczęsto prowadzi do przegięcia, lewara, obsesji

 

Ja bym to liczył tak:

Zdrowy Przyrost Majątku = (Majątek netto koniec roku – Majątek netto początek roku) / Majątek netto początek roku × 100%

Ale uwaga: na początku, gdy majątek jest mały, procenty potrafią być mylące. Jeżeli masz 20 000 zł majątku netto i odłożysz 12 000 zł w rok, to masz +60%. To nie znaczy, że jesteś geniuszem inwestycyjnym — tylko że największą przewagą jest stopa oszczędzania.

Dlatego lepiej mieć dwa mierniki:

1. Przyrost majątku netto % rocznie
2. Nadwyżka miesięczna jako % dochodu

I tu zdrowy cel wyglądałby tak:

ParametrZdrowy zakres
Oszczędzanie z dochodu15–30% miesięcznie
Zwrot z inwestycji5–12% rocznie średnio
Łączny przyrost majątku netto10–20% rocznie
Maksymalny prywatny DD majątkunajlepiej nie więcej niż 10–15%

 

Core majątku: spokojny, nudny, systematyczny.
Satelita: trading/CTA, gdzie możesz budować przewagę.
Życie prywatne: bez zajeżdżania się pod wynik.

Czyli np.:

KoszykUdziałCel
Poduszka / gotówka / obligacje20–40%bezpieczeństwo
ETF / szeroki rynek / stabilne aktywa40–60%wzrost majątku
Akcje selektywne10–20%alfa
CTA / trading / eksperymenty5–15%outliery, rozwój, opcjonalność

Najważniejsze zdanie: zdrowy majątek prywatny nie musi rosnąć 50% rocznie. On ma rosnąć tak, żebyś za 5 lat był bogatszy, spokojniejszy i dalej miał siłę grać.

Dla siebie jako cel roboczy dałbym:

+15% rocznie przyrostu majątku netto jako bardzo dobry cel.
+20% rocznie jako cel ambitny.
Powyżej 25% traktowałbym już jako bonus, nie obowiązek.

Droga ku giełdowemu spełnieniu. 2026-06-22

10:55

 

Strategia zanurkowała. -16%. Benchmarki też są mniejsze niż miesiąc wcześniej. Całkiem prawdopodobne, że trafiłem na okres wyprzedaży, czyli uruchomienie miało miejsce w najgorszej części cyklu.  

 

Uruchomiłem strategię piramidowania blokowego do maks 3 pozycji na jednym walorze. Strategia na back-teście pokazała zwrot zwrot portfelowy rzędu 260k z 6k po 13 latach. Najlepsze, że strategia jest automatyczna, więc odpowiedziałem sobie na potrzebę posiadania strategii działającej na bieżąco w czasie, gdy mogę zająć się córą lub pracą. 

sobota, 13 czerwca 2026

Droga ku giełdowemu spełnieniu. 2026-06-13

 Budowałem wskaźnik, a skończyło się na zbudowaniu portfela. Strategia została uruchomiona w oparciu o analizę portfelową z uwzględnieniem głównych parametrów: CAGR, DD, PF... 

 Czas pokaże jak czy się mylę i jak bardzo, ale to fajne uczucie, gdy strategia jest już w pełni automatyczna. Przestałem się przejmować pojedynczym zleceniem. 

 "I feel ligher..." 

piątek, 5 czerwca 2026

Droga ku giełdowemu spełnieniu. 2026-06-05

 12:06

Strategia która została uruchomiona na VPS przestała działać. A raczej trafiła na okres kumulacji ujemnych transakcji. Tak jak wygenerowała ładny wynik, tak teraz zanurkowała. 

Siedziałem dzisiaj do 4 nad ranem z myślą, że rzucę to wszystko i lepiej zajmę się koszeniem trawy za pieniądze... lepiej na tym wyjdę. No i znalazłem kolejny bug w algorytmie. 

Znacie to uczucie, gdy nagle  coś jakby wam strzeliło w głowę? Dzisiaj ponownie coś takiego przeżyłem i po nocy pełnej frustracji i załamania mnie olśniło. Brakujący kolejny element wczesnego sygnału wyłączenia strategii, aby nie generowała na górkach wejść, które były moją zmorą i na back-testach bardzo mocno zaniżały wyniki. 

Czas pokaże co z tego będzie. 

niedziela, 31 maja 2026

Opcje – finansowe kasyno czy polisa ubezpieczeniowa inwestora?

 

Większość inwestorów w Polsce zna tylko dwa scenariusze:

  • kupić akcje,

  • albo nie kupować nic.

Tymczasem na rozwiniętych rynkach istnieje jeszcze trzeci świat. Świat opcji.

I choć wielu osobom opcje kojarzą się z hazardem lub skomplikowaną matematyką, Robert Kiyosaki kiedyś trafnie porównał je do ubezpieczenia. Nie narzędzia do „strzelania jackpotów”, ale sposobu zabezpieczania majątku.

I właśnie w tym porównaniu jest więcej prawdy, niż większość osób myśli.

Czym właściwie jest opcja?

Najprościej mówiąc:
opcja daje Ci prawo do wykonania określonego ruchu na rynku w przyszłości.

Kluczowe słowo:
prawo, a nie obowiązek.

To trochę jak rezerwacja ceny.

Wyobraź sobie, że widzisz mieszkanie za 500 tys. zł i podejrzewasz, że za kilka miesięcy jego wartość może mocno wzrosnąć. Wpłacasz więc niewielką zaliczkę, dzięki której masz prawo kupić je później po dzisiejszej cenie.

Jeżeli cena rzeczywiście wzrośnie — zyskujesz.

Jeżeli nie — tracisz tylko niewielką kwotę, którą zapłaciłeś za samo „prawo wyboru”.

I właśnie podobnie działają opcje na rynku finansowym.

Dlaczego profesjonalni inwestorzy używają opcji?

Bo rynek to nie tylko zarabianie.

To przede wszystkim:

  • kontrola ryzyka,

  • zabezpieczanie kapitału,

  • zarządzanie emocjami.

Większość początkujących inwestorów myśli:
„ile mogę zarobić?”

Profesjonaliści dużo częściej pytają:
„ile mogę stracić?”

I właśnie tutaj opcje stają się bardzo ciekawym narzędziem.

Opcje jako ubezpieczenie

Załóżmy, że masz akcje warte 100 tys. zł.

Rynek rośnie, wszystko wygląda dobrze, ale pojawia się niepokój:

  • inflacja,

  • wojna,

  • kryzys bankowy,

  • słabsze dane gospodarcze.

Nie chcesz sprzedawać całego portfela, bo długoterminowo nadal wierzysz w rynek.

Ale jednocześnie nie chcesz zostać bez żadnej ochrony.

I właśnie wtedy część inwestorów kupuje opcje zabezpieczające.

Działają one trochę jak polisa.

Płacisz niewielki koszt za możliwość ograniczenia strat, jeśli rynek nagle mocno się załamie.

Większość czasu takie zabezpieczenie może wydawać się „niepotrzebne”.

Dokładnie tak samo jak ubezpieczenie domu.

Problem w tym, że kiedy wydarza się kryzys, nagle okazuje się, że ta ochrona była bardzo cenna.

Dlaczego temat opcji jest mało popularny w Polsce?

Bo to nadal bardziej zaawansowany segment rynku.

Większość inwestorów detalicznych zna głównie:

  • akcje,

  • ETF-y,

  • CFD,

  • ewentualnie futures.

Opcje przez lata pozostawały domeną:

  • funduszy,

  • traderów profesjonalnych,

  • inwestorów instytucjonalnych.

Ale powoli zaczyna się to zmieniać.

Jeden z większych brokerów prowadzi już pilotaż handlu opcjami na wybranych zagranicznych rynkach. To może być pierwszy sygnał, że temat zacznie trafiać również do szerszego grona polskich inwestorów.

Problem polega na tym, że opcje bywają niebezpieczne

I warto powiedzieć to uczciwie.

Opcje nie są „magicznym sposobem na szybkie bogactwo”.

Przy złym użyciu potrafią być bardzo ryzykowne.

Zwłaszcza gdy ktoś:

  • używa dużej dźwigni,

  • nie rozumie mechaniki rynku,

  • traktuje opcje jak zakład sportowy.

Dlatego większość ludzi najpierw powinna nauczyć się:

  • zarządzania ryzykiem,

  • kontroli emocji,

  • budowania procesu inwestycyjnego.

Dopiero później wchodzić w bardziej zaawansowane instrumenty.

Bo same narzędzia nie są ani dobre, ani złe.

To sposób ich używania decyduje o wyniku.

Prawdziwe inwestowanie zaczyna się od kontroli ryzyka

I właśnie dlatego opcje są tak interesujące.

Pokazują, że rynek finansowy to nie tylko:

  • kupowanie wzrostów,

  • gonienie za zyskiem,

  • emocjonalne decyzje.

Ale przede wszystkim:

  • prawdopodobieństwo,

  • strategia,

  • ochrona kapitału,

  • świadome zarządzanie ryzykiem.

A tam zaczyna się już zupełnie inny poziom inwestowania.

niedziela, 2 czerwca 2024

Prosto, ale nie prościej.

Strategia inwestycyjna powinna być prosta. Łatwa do skopiowania i wyjaśnienia w kilku zdaniach. Obecnie skupiam sie na dużych interwałach Mni W1 dla kontekstu i to przynosi wymierne korzyści. Oprócz finansowych to również mam wiecej czasu na generowanie kapitalu z innych źródeł i na czas wolny. Zagladam na rynek dwa razy dziennie, rano i wieczorem i to wystarczy.

piątek, 9 grudnia 2022

Problem psychologiczny z otwieraniem pozycji zgodnych z MM

 Tyle razy oberwałem ostatnio, że mam problem z otwarciem właściwej, planowanej wielkości zlecenia. Emocje, ech emocje. Plan jest dobry, ale jak widać emocje robią wodę z mózgu. Potrafią one uratować nam życie, ale w tradingu są wielką przeszkodą. Emocje to zupełnie co innego niż intuicja i przeczucie. 

EURUSD 2022-12-09

 Sprzedaż na EURUSD. 

Pros:

-Strefa podażowa na MN i cena dotarła do miejsca mniejszej (wewnętrznej) strefy z D1.

-Na D1 widać spadkową świecę objęcia, a obecnie tworzy się pin bar sugeruje to zwiększenie ruchów od strony sprzedających.

-Na H1, przełamanie lokalnej linii trendu.


Cons:

-Z historii widać częste wybicia lokalnych stref (H1), co może sugerować polowanie na płynność. Z jednej strony daje to informację, że więksi szykują się do dużego ruchu w dół, a z drugiej, że SL wybiją. Dlatego SL został postawiony nad strefą. 

-Cena nie przebyła całkowitej strefy popytowej (level on level) na H1.

-Trend na D1 jest prowzrostowy.


Podsumowując zagranie otwarte, ale zmniejszone zaangażowanie kapitału.




Ziarnko do ziarnka, a uzbiera się miarka :)

środa, 7 grudnia 2022

Pora od nowa

 I tak ponownie wszedłem do gry. Niestety wizja zostania milionerem poprzez daytrading doprowadziła do sporego uszczuplenia konta o około 30%. Obecnie mam zabezpieczony etat, więc nie mam takiej spiny na zarabianie jak miałem wcześniej. Obecnie konto jest niewielkie, ale mam opracowane dwie strategie na akcjach jak i na derywatach. Niestety wielu z nas traderów/inwestorów uważa, że może tak samo się po tych instrumentach poruszać. Nic bardziej mylnego. Oba mają swoją specyfikę i budowę. 

Akcje można trzymać długoterminowo, nie goni nas ani termin zamknięcia kontraktu, ani SWAP czy inne podatki.

Kim Kyosaki w swojej książce pisała, że akcje są jak "niegrzeczni chłopcy", trzeba ich ciągle pilnować. W takim razie derywaty to psychopaci, którzy uciekli z wariatkowa i biegają z piłą łańcuchową po mieście. Dlatego trzeba derywatów jeszcze mocniej pilnować. 

Aby nie spadła mi motywacja ustaliłem parę kluczowych pułapów, dzięki którym będę chciał dalej się w to bawić:

1. Zarabianie (nietracenie)

2. Pokonać rynek lokalny (WIG/WIG20)

3. Pokonać fundusze hedgingowe

4. Znaleźć osobę lub grupę do mierzenie się i wyzwań.

poniedziałek, 18 lutego 2019

Początek roku i nowy Bilans. New year and new budget.


[PL]
Sam szukałem wielokrotnie takiego bilansu, więc tutaj wrzucam gotową wersję.
Najlepiej przekopiujcie sobie do jakiegoś ofisowego programu, lub czegoś, co odczyta wam linki bezpośrednio i zapiszcie sobie na komputerach.


[ENG]

I have searched for such a balance many times, so here I put in the ready version.

The best thing is to copy to an office program, or something that will read links directly and save on computers.

[PL] Jeden specjalny… reduktor długów :)
[ENG] One special ... debt reducer :)

1.      Reduktor długów



czwartek, 14 czerwca 2018

Kwintesencja inwestowania małych sum.

Mam nadzieję, że niektórzy zdążyli się zapoznać z artykułem, który zamieściłem ostatnio. Jeśli nie to zachęcam do jego przeczytania. SKRÓT JEST TU :)

Kwintesencją postu „kolegi po fachu” jest to, że…zamiast opisywać wyjaśnię na liczbach :)

Mamy 10.000zł
Zysk roczny 20% ( na całym kapitale )

Czyli mamy 2000zł/12mc = ok.167zł miesięcznie ( już mniejsza kwota i wiele osób dostrzeże, że takie pieniądze w miesiącu można łatwo zarobić w wielu dziedzinach bez ponoszenia ryzyka inwestycyjnego, idźmy jednak dalej…)

167zł/22dni( tyle średnio miesięcznie, minus święta i dni wolne od pracy na giełdach – aczkolwiek na świecie zawsze znajdzie się jakaś giełda, która działa ;)=7,59zł
Jak sami widzicie kwota 7,59 zł dziennie jest wręcz banalna… Dlatego zadaję wam pytanie…

Czy dla takiej kwoty warto ryzykować utratę zaoszczędzonych środków ? :)

Na obronę sensowności inwestowania takich kwot i mniejszych jest to, że robiąc to długoterminowo (mam tu na myśli inwestowanie pod fundamenty lub na wykresach tygodniowych czy miesięcznych ) kreujemy namiastkę pasywnego dochodu.

Pracę – analizę pozycji, robimy raz, a później tylko obserwujemy ją raz na jakiś czas. Dzięki temu, możemy spokojnie zarabiać pieniądze w innych dziedzinach. To się nazywa skalowanie i jest podstawą kreowania majątku… w tym samym czasie zarabiamy, bardzo prosto mówiąc, będąc w dwóch miejscach na raz :)


Jak zawsze każdego zachęcam do wyciągnięcia własnych wniosków, spisania „za” i „przeciw” i podjęciu odpowiednich decyzji. 

niedziela, 27 maja 2018

Skalowanie i piramidowanie

Skalowanie i piramidowanie najlepiej wedłóg mnie wykożystać w kontach, które są przez nas obarczone większym ryzykiem. Takie bowiem działania mogą szybko pochłonąć nasz rachunek ( skalowanie i pójście w stratę) jak i wywalić go w kosmos.

Film o piramidowaniu i skalpwaniu

piątek, 4 maja 2018

Jedna z podstawowych zasad w tradingu, tak często zapominana przez nowicjuszy.

Wyobraź sobie, że siedzisz i czytasz książkę. Masz ją w pewnej odległości aby dobrze widzieć zdania, które są tam napisane. A teraz wyobraź sobie, że przysuwasz ją pod sam nos... jesteś w stanie dostrzec słowo, co najwyżej urywek zdań. A teraz oddal ja tak, że widzisz ją na tyle małą, że obok mogą na spokojnie pojawić się nowe książki i wystarczy lekki ruch okiem, aby przejść z jednej do drugiej.

Wygodnie i naturalnie, prawda ?

To dlaczego wielu początkujących otwiera sobie 7-10 książek, ustawia każdą przed nosem i stara się czytać co chwila wertując kartki z takiej odległości i przerzuca uwagę z jednej opowieści na drugą ?

Jak już pewnie się domyśleliście książka reprezentuje instrument finansowy, natomiast odległość to TF jakim się posługujemy.

Moja rada jest taka :

Jeśli tradujesz na niskim TF (1m,5m) skup się na jednym instrumencie. Uwierz mi, na jednym będziesz miał również wiele okazji do zajęcia pozycji, a będziesz bardziej skupiony. W miarę jak poszerzasz TF zacznij zwiększać ilość instrumentów, dzięki temu będziesz w stanie wyłapać więcej ruchów :

Nieprawidłowo :
A. Szukanie na 20 spółkach okazji wejścia daytrading na m5
B. Szukanie na jednej spółce wejścia na TF W1

Prawidłowo :
A. Szukanie na 1 spółce okazji wejścia daytrading na m5
B. Szukanie na 20 i więcej spółkach wejścia  na TF W1

piątek, 20 kwietnia 2018

Money management.

Gdzieś wyczytałem, że trader nie jest specjalistą od gry na giełdzie...on jest specjalistą od ryzyka.

Takim oto wstępem chciałbym was zaprosić do zapoznania się z paroma metodami zarządzania kapitałem, które były i są stosowane przez wiele osób. Każdy bowiem musi znaleźć zwój sposób na zarządzanie pozycją, bo wszystko sprowadza się do jednego mianownika...ryzyka.

Bez dłuższego wstępu przejdźmy do rzeczy :)

1. 1%-2% (standard)
2. 50%-100% (RUNY)
3. Wyjścia pośrednie.
4. Piramidowanie

Ad.1

Z tym spotkał się każdy. "Zawieraj zlecenia z ryzykiem maks 2% kapitału", Większość osób stosuje takie podejście i nie byłoby książki, która nie wspominała o takim sposobie zarządzania pieniędzmi, więc nie będę się rozpisywał na temat tej metody.

Jeśli nasze 1%-2% liczymy w ten sposób : cały nasz majątek/10/10 = 1% to jest to świetna metoda do zarządzania kapitałem przy inwestowaniu średnio i długo terminowym, ponieważ ilość otwieranych pozycji w skali roku jest bardzo mała, to można zaangażować większy kapitał w te ruchy.

Dla pozycji day tradingowych polecam podzielić to jeszcze przez 10. Częste ruchy mogą spowodować serię strat, a na niższych interwałach łatwiej o przypadkowe wycięcie. Aby lepiej to zrozumieć powiem tak : aby ruszyć świecy na D1 potrzeba znacznie większego kapitału, niż ruszenie świeczki na m5.

Wykorzystanie :
- do średnio i długo terminowego zagrywania
- stały system zarządzania wielkością pozycji


Kto wykorzystuje :
- prawie każdy :)

Ad.2

TJS i wszystko jasne. :) Odkąd Rafał Zaorski wszedł na ekrany YouTube i szeroką scenę tradingu zrobiło się głośno o metodologi RUNowej. Dla tych co nie mieli okazji się z nią zapoznać parę informacji.

Wpłacamy 1%-2% dostępnego kapitału na konto brokerskie i gramy 50%-100% tej kwoty. Jeśli stracimy, to nasze konto zostanie uszczuplone o niewielką kwotę. Głównym założeniem takiego sposobu inwestowania jest procent składany. W ten sposób bowiem możemy wykładniczo zbudować nasz kapitał inwestycyjny. Gdyby inwestowanie porównać do jazdy samochodem, to poprzedni model można by porównać do płynnej jazdy. RUNy natomiast są jak naciśnięcie pedału przyspieszenia. Spowoduje to, że dojedziemy szybciej do celu, ale również możemy szybciej wylecieć z trasy.

Wykorzystanie :
- do budowania większego kapitału inwestycyjnego
- Day trading

Kto wykorzystuje :
- Rafał Zaorski i członkowie TJS

Ad.3

Takie podejście zostało opisane przez Van Tharpa w jego książce. Dowiedziałem się o tym dopiero po fakcie, jak przez pewne okoliczności sam wpadłem na to, w jaki sposób można wypracować sobie "darmowe" pozycje. Głównie jednak złościłem się na szybkie wybijanie moich pozycji i powrót ceny do poprzedniego kierunku i tutaj pojawił się taki ratunek.

Więcej zostało opisane TU. Mam trochę inne założenia odnośnie pozostawionych pozycji, ale głownie chodzi o to, że koncepcja jest bardzo podobna.

Na blogu parokrotnie pokazywałem zagrania z tej metody. Np. TU. 

Wykorzystanie :
- pozycje nastawione na ochronę kapitału
- łapanie większych zasięgów
- psychiczny odpoczynek

Kto wykorzystuje :
- Van Tharp

Ad.4

Przeciwieństwem pośredniego zamykania pozycji jest jej piramidowanie.

Strategia ta jednak nadaje się wyłącznie przy instrumentach płynnych ( ryzyko braku możliwości zamknięcia dużej pozycji ), oraz trendowych, aby móc rozwinąć naszą strukturę. Dla lepszego wyjaśnienia tematu : TU 

Wykorzystanie :
- lewarowanie zysków
- instrumenty z dużym zakresem ruchów

Kto wykorzystuje :
- trader pod pseudonimem "Szwajcar"


Ile strategii tyle samo możliwości zarządzania kapitałem. Jak wielokrotnie powtarzam : dobierz strategię do siebie, a nie siebie do strategii, sami musicie spróbować, która do was najlepiej pasuje. Zostawcie teorię i weźcie się za praktykę. Wrzućcie małą kwotę na rynek i przetestujcie każdą metodę obserwując jednocześnie wasze emocje.

Bardzo ważne jest dobranie money managementu do komfortowego zagrywania z prostego powodu. Jeśli będziecie cały czas stosować metody, które wywołują w was ogromy stres, np. 4-5 razy dziennie zagrywacie. To pomyślcie jak szybko skończycie z tradingiem. Nikt bowiem nie zachowuje dobrych wyników pod ciągłym stresem. Ktoś ładnie to ujął : stres jest jak uderzanie się młotkiem po głowie, ile razy jesteś w stanie przyjąć? Bardzo, ale to bardzo szybko będziecie mieli dość.

czwartek, 19 kwietnia 2018

Dla tych co chcą szybko i dużo :)

Dla tych co chcą szybko i dużo :)


Dwa filmy poruszające bardzo ciekawe kwestie, które są wałkowane przez wiele osób :

Kapitał na start

Opis : Jaki racjonalny kapitał jest nam potrzebny na start, aby móc utrzymać się z inwestowania na rynku. Jak pogodzić pracę na rynkach z czasem wolnym ?

Day trading - czy możliwe jest utrzymanie się z tego ?

Opis: Trader indywidualny przedstawia w jaki sposób psychologicznie podejść do daytradingu. Czy rzucić pracę i handlować ? Czy warto dawać sobie cele np."dziś zarobię 500 zł". Co z presją ?


Według mnie obie te wypowiedzi świetnie się uzupełniają i pokazują co możemy zyskać i co możemy stracić...niestety bowiem zyski z giełdy są okupione kosztami poza finansowymi.

Moje wnioski :

1. Zarabiasz nie Ty, ale metoda/strategia którą się posługujesz, więc trzymaj się jej i nie zmieniaj w trakcie dnia.
2. Jeśli nie ma sygnału to czekaj. Dzień jest długi i prędzej czy później okazja się pojawi. Jeśli nie...trudno...jutro też jest dzień.
3. Pozbądź się presji. Zarówno oczekiwań negatywnych "muszę dzisiaj zarobić, bo potrzebuję na czynsz", jak i pozytywnych "chcę mieć Porsche...teraz!". Zamiast tego skup się na decyzjach, systematycznego powiększania konta i rozwoju swoich umiejętności.

Zachęcam do obejrzenia i zaczęcia patrzeć na rynek w realnych perspektywach.


PS.
Podkreślam, że wpis dotyczy daytradingu. Dobrze jest aby nasze inwestycje średnio i długoterminowe opierały się trochę na innych zasadach :)

piątek, 13 kwietnia 2018

Trzy etapy związane z pieniędzmi. Tak banalnie proste, więc dlaczego tak bardzo trudne ?

Będąc jakiś czas temu uczestnikiem jednego z niszowego wykładu trafił się mimochodem taki, dość intrygujący, podział :

3 etapy związane z pieniędzmi:

1. Zarabianie pieniędzy.
2. Utrzymanie pieniędzy
3. Powiększanie kapitału

W kwestii wyjaśnienia :

Ad.1 Tutaj zaczyna i niestety kończy większość osób. Jak dojdziemy do objaśnienia podziału z łatwością zdacie sobie sprawę, że to najłatwiejszy etap. Tutaj bowiem ludzie zamieniają, czas, umiejętności, systemy na pieniądze i to jest banalnie proste do zrozumienia. Idźmy dalej.

Ad.2 Utrzymywanie pieniędzy. Tutaj zaczyna się przesiew. Sami przyznajcie... mając dodatkowe 1000zł czy nawet 100zł, wasza pierwsza myśl to : a) na którą lokatę/fundusz/ETF/spółkę wpłacić, czy też b) W końcu będę mógł pojechać na fajniejsze wakacje/kupić to fajne "coś"/pójść do knajpy ?

Nasze emocje powodują, że mamy olbrzymią ochotę wydać na coś ( zawsze znajdzie się uzasadnienie "dlaczego", najczęściej jest to impuls : bo mnie wcześniej nie było na to stać ), niż w jaki ktokolwiek sposób odłożyć te środki np. na koncie oszczędnościowym.

Mając większą kwotę na rach. podświadomie wiemy, że możemy je wydać i tutaj się kłania silna wola. Jeśli jej nie posiadamy, to kończy się tak, że prędzej czy później te pieniądze wyparują z naszego konta, przez co robi się błędne koło i najczęściej od takich osób można usłyszeć : bo ja nie mam z czego odkładać, bo mnie nie stać itd.widząc jednocześnie nowe auto ( bo stare takie passe ), nową torebkę ( bo świetnie pasuje do butów, które kupisz sobie za dwa miesiące ), itd.

Ad3. Tutaj, tak samo jak w piramidzie Maslowa, pomimo tego, że ten punkt jest na samym szczycie, daje nam najwięcej możliwości. Aktywów inwestycyjnych na ten moment jest tak dużo, że każdy może znaleźć coś dla siebie. Niestety bez wiedzy, dyscypliny i żelaznej woli się nie obędzie. Dlatego tak wiele osób traci, a tak mało zarabia z prostej zasady.

Gdybyśmy zaprzęgli do pracy komputer te etapy byłyby banalne. Niestety nasza psychika powoduje, że większość nie jest w stanie zapanować nad swoimi finansami. Właśnie dlatego najlepiej jest zacząć od treningu naszego podejścia, od fundamentalnej przebudowy naszego psychicznego podejścia. Publikacji, wykładów, książek jest na rynku mnóstwo... nie...nie wystarczy tylko jedna :) Najczęściej trzeba zaopatrzyć się w spory pakiet takich rzeczy, powyciągać najlepsze rzeczy i poskładać je pod naszą osobowość :)





poniedziałek, 12 marca 2018

Kiedy praca tradera staje się opłacalna ?

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się nad opłacalnością bycia traderem na własny rachunek ?

Czy ktokolwiek, kiedykolwiek zrobił taką rzecz jak  wysilił się, aby przeliczyć ile kosztuje bycie traderem ?

Czy tylko jesteście naganiani przez reklamy, pokazówki innych traderów, jak to zrobić milion procent w tydzień ?

Większość z nas zaczyna niewielkim kapitałem. Są to kwoty rzędu 100 zł - 5000 zł.

Aby się utrzymać "na swoim", bez wynajmu, potrzebujemy >2000 zł. Czy mając 5000 zł jesteśmy w stanie ciągle zarabiać prawie 50% rachunku miesiąc w miesiąc ? Nie mówiąc tu już o mniejszych kwotach.

Praca tradera, czy to dla biura, czy na własny rachunek - tutaj jeszcze gorzej, to praca pełna niepewności, stresu, szybkiego wypalenia. Im mniejszą kwotą dysponujemy, im większe mamy oczekiwania i zobowiązania, tym czujemy większy stres i presję.

Jeśli myślisz, że jesteś odporny na ciągłą presję zerknij na serial One Million Dollar Trader, gdzie jedna z uczestniczek, która deklaruje, że w stresie i presji rozpościera skrzydła...parę dni później twierdzi, że stresu nienawidzi i to praca nie jest dla niej.

Dodatkowo jeśli Twoim celem jest zarabiać 2000 zł -3000 zł, dobrym pomysłem będzie po prostu zwykły etat. Praca nieraz mniej stresująca, a pieniądze co miesiąc, jeśli firma nie ma problemów finansowych, regularnie masz na koncie

Jeśli tego nie kochasz, nawet jak zarabiasz krocie, prędzej czy później na widok wykresów czy kalendarza ekonomicznego będziesz miał odruch wymiotny.

Jednak... jeśli uzbieracie odpowiedni kapitał... wytrwacie na rynku...pokochacie to ... i zaczniecie zarabiać  :)

ILE ZARABIA TRADER?

Zarobek tradera jest bardzo zróżnicowany, ale mimo ciężkich warunków pracy i dużego ryzyka, wiele osób kusi wizja wysokiej pensji. Może sięgać kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie, a nawet więcej. Są t o pieniądze, które jak to określił jeden z traderów pomimo wahań zysków na koniec miesiąca, których zwykły etatowiec nigdy nie zobaczy na oczy.

Zanim jednak zaczniecie osiągać ponad przeciętne zyski warto podeprzeć się jednym lub kilkoma źródłami utrzymania w postaci firmy czy też etatu. A być może w niedalekiej przyszłości staniecie przed wyborem porzucenia etatu, ponieważ zyski ze spekulacji/ inwestycji będą na tyle duże, że przestanie się wam opłacać poświęcać czas na etatowe zajęcie czy tez prowadzenie firmy.

Droga ku giełdowemu spełnieniu. 2026-07-18

 Równia pochyła...  Na podstawie wyników obecnych i dodatkowych testów lekko zmodyfikowałem strategię, wyłączyłem jedno zagranie z uwagi na ...