Równia pochyła...
Na podstawie wyników obecnych i dodatkowych testów lekko zmodyfikowałem strategię, wyłączyłem jedno zagranie z uwagi na zaniżanie wartości portfela. Powinno wyjść większy zysk mniejszy DD całkowity.
Z obliczeń wyszło również, że trafiłem na jeden z najgorszych możliwych okresów względem historycznym. Czyli możliwe, że zaczyna się rok posuchy, zanim wszystko wybije ATH wynikowe. Do tego czasu mogę nie otworzyć ani jednej pozycji lub nawet jeszcze więcej stracić na tym koncie...
Frustrujące jest to czekanie.
Mogę co najwyżej się zabezpieczyć shortujać szeroki rynek (indeksy), co zresztą na mniejszym koncie już zrobiło swoje, lecz tam się nastawiam na to, aby zająć czymś głowę, niż spektakularny zysk.
Obstawiam, a rzadko się mylę ostatnio (może w Lotto powinienem zagrać - ale nigdy mi nie wychodziło), że będziemy teraz mieć na rynkach USA korektę kilkutygodniową, przynajmniej na spółkach technologicznych, ale one są największe, więc mają wpływ praktycznie na każdy indeks.
Jeszcze marchewa znowu odwala na bliskim wschodzie.
No nic...trzeba dokupować do ETF na dołkach (jak w sytuacji WIG-u 15 lat temu).
Czekanie...najgorsze jest czekanie...
W każdym razie nie dokładam do niczego innego jak tylko ETFy. Jak złapię w końcu kilka dużych ogonów i na CTA się sytuacja poprawi, to zobaczymy co dalej. W każdym razie horyzont 5-10-15 nadal trzymam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz