Opcje – finansowe kasyno czy polisa ubezpieczeniowa inwestora?
Większość inwestorów w Polsce zna tylko dwa scenariusze: kupić akcje, albo nie kupować nic. Tymczasem na rozwiniętych rynkach istnieje jeszcze trzeci świat. Świat opcji. I choć wielu osobom opcje kojarzą się z hazardem lub skomplikowaną matematyką, Robert Kiyosaki kiedyś trafnie porównał je do ubezpieczenia. Nie narzędzia do „strzelania jackpotów”, ale sposobu zabezpieczania majątku. I właśnie w tym porównaniu jest więcej prawdy, niż większość osób myśli. Czym właściwie jest opcja? Najprościej mówiąc: opcja daje Ci prawo do wykonania określonego ruchu na rynku w przyszłości. Kluczowe słowo: prawo, a nie obowiązek. To trochę jak rezerwacja ceny. Wyobraź sobie, że widzisz mieszkanie za 500 tys. zł i podejrzewasz, że za kilka miesięcy jego wartość może mocno wzrosnąć. Wpłacasz więc niewielką zaliczkę, dzięki której masz prawo kupić je później po dzisiejszej cenie. Jeżeli cena rzeczywiście wzrośnie — zyskujesz. Jeżeli nie — tracisz tylko niewielką kwotę, którą zapłaciłeś za samo „pra...