sobota, 28 października 2017

GPW zakup spółek

Jakiś czas temu do mojego portfela inwestycyjnego wrzuciłem 4 spółki. 3 z sektora WIG20 a jedną, wybrałem głównie z racji wysokiej dywidendy.

Niektórzy zapewne mogą powiedzieć, że wybrałem dość niekorzystny czas na kupowanie spółek i mają trochę rację. Na podstawie analizy technicznej, najlepszy okres przypadał na rok 2016. Wtedy była idealna okazja do akumulowania środków, które teraz z łatwością można by sprzedać. 

 



Więc co mnie przekonało do tego ?

Punkt 1.

Jeśli spojrzymy na wykres WIG20 D1 widać obecnie, że spółki znajdują się w dołku inwestycyjnym i jeśli liczymy również na zyski z dywidendy, to takie miejsca świetnie, według mnie oczywiście, do zakupu kolejnych pakietów akcji.



Punkt 2.

Spółki, które kupiłem, oprócz jednej, wypłacają regularną dywidendę.


PGE – wybrana na podstawie technicznego miejsca.

ORLEN – duża przecena plus regularna dywidenda. Mała konkurencyjność. Jakby to określił Warren Buffet : spółka jak forteca otoczona fosą.

GPW – ta spółka też ma małe szanse na upadek :) Plus regularna dywidenda.

PCM – spółka z pokaźną dywidendą. Jednym z czynników, który spowodował, że się nią zainteresowałem jest jej akcjonariat. Cena również jest na niższych pułapach.

czwartek, 12 października 2017

Aktualizacja pozycji.

AUDCAD - z racji ponownego braku chęci do przebicia wsparcia pozycja zamknięta. Zysk 20% konta.

EURUSD - cena niestety po dobrze rokującym początku powróciła do miejsca otwarcia. 0%

CADJPY - cena zeszła, tak... ale najpierw wywalił mi pozycję :). 0%

Na obecną chwilę brak otwartych pozycji.

poniedziałek, 9 października 2017

0,2 do SL :)

Czasem szczęście, czasem pech. W tym przypadku zabrakło mi 0.2 pipsa do wybicia zlecenia :)



niedziela, 24 września 2017

Trochę daytradingu. Nic się nie stało...Polacy, nic się nie stało...

No cuż na początku bardzo się cieszyłem z takiego ruchu.



Jednakże ...



I teraz powtarzamy ( ten kto przeżył coś podobnego, wie o czym piszę ): "zarobiłem, zarobiłem, zarobiłem, zarobiłem" :O:O:O:O :D:D:D


wtorek, 30 maja 2017

EURCAD - zamknięcie

Dzisiaj zamykam EURCAD na bardzo niewielkim plusie z obawy, aby zysk nie przerodził się w stratę.

niedziela, 28 maja 2017

Nial Fuller - Jedna rzecz o tradingu, która MUSISZ wiedzieć.

Materiał tak dobry, że postanowiłem go wkleić. 

Jednym z najważniejszych aspektów tradingu, którego większość traderów sobie nie uświadamia jest to, że nie powinno się oczekiwać sukcesu lub porażki po zawarciu konkretnej transakcji. Być może brzmi to trochę dziwnie, ale taka jest prawda. Nawet, jeżeli używasz strategii handlowej, która ma określony procent wygranych transakcji, to nadal nie wiesz kiedy pojedynczy setup poskutkuje zyskiem lub stratą. Pomyśl o tym - jeżeli masz 60% wygranych transakcji na przestrzeni ostatniego roku, to będziesz kiedykolwiek wiedział czy dana transakcja zaliczy się do grupy 60% wygranych czy do pozostałych 40% przegranych? Nie wiesz tego i nigdy nie będzie takiej możliwości, dlatego, że w tradingu występuje losowy rozkład wygranych i przegranych transakcji, niezależnie od tego jakiej strategii używasz.
 Możliwe, że jest to coś, o czym już słyszałeś, ale większość traderów handluje tak, jakby tego nie rozumieli lub nawet nie byli świadomi o tym, że ich wygrane i przegrane transakcje są rozłożone losowo. Jeżeli nadal nie jest do końca jasne, co mam na myśli, mówiąc “losowo rozmieszczone”: oznacza to, że nigdy nie wiesz kiedy trafi Ci się zyskowna lub stratna transakcja, nawet jeżeli realizujesz strategię dającą wysokie prawdopodobieństwo wygranej i przestrzegasz jej co do joty. Jednak, pomimo tego, że nie znasz wyniku danych transakcji, to jeżeli faktycznie przestrzegasz założeń swojej strategii, z biegiem czasu będziesz zarabiał. Kluczowe tutaj jest to, że stanie się to na przestrzeni dłuższego czasu i właśnie z tym większość traderów ma problem. Nie są wystarczająco zdyscyplinowani i/lub nie mają cierpliwości do tego, aby trzymać się swojej strategii i planu zarządzania pieniędzmi przez wystarczająco dużą ilość transakcji, aby ich strategia zaczęła przynosić zyski.


To jest przykład tego, jak może wyglądać losowy rozkład wygranych i przegranych transakcji. Zauważ, że ilość pieniędzy na koncie zwiększa się z biegiem czasu, a to oznacza, że używana strategia jest zyskowna na przestrzeni czasu. Implikuje to coś bardzo istotnego:

 Nial Fuller: Jedna RZECZ o tradingu, którą MUSISZ wiedzieć
Losowy rozkład wygranych i przegranych

Jeżeli handlujesz w oparciu o swoją strategię, zachowując cierpliwość i dyscyplinę, to będziesz miał na koncie coraz więcej pieniędzy (z biegiem czasu), pomimo tego, że nigdy nie wiesz kiedy wygrasz lub przegrasz.

Implikacje wynikające z losowo rozmieszczonych wyników transakcji

 Prawdopodobnie najważniejszą rzeczą, którą musisz zrozumieć w tym, że wyniki Twoich transakcji są losowo rozmieszczone jest to, że jeżeli faktycznie uświadomisz sobie i zaakceptujesz ten fakt, to nigdy nie będziesz ryzykowaćilości pieniędzy, której strata sprawi Ci dyskomfort. Traderzy, którzy rozumieją, że nigdy nie wiadomo kiedy pokaże się setup przynoszący zysk lub stratę, nie zachowują się tak, jakby znali wynik swoich transakcji. 
Ci, którzy ryzykują więcej pieniędzy niż są skłonni stracić na jednej, zachowują się tak, jakby mieli pewność, że wygrają daną transakcję. Właśnie takie nastawienie sprawia traderom więcej problemów, niż cokolwiek innego. Jeżeli handlujesz zgodnie z przekonaniem, że Twoje wyniki są losowo rozmieszczone, to zawsze będziesz świadomy tego, jak wiele ryzykujesz i zawsze będziesz wyznaczał potencjalny stosunek ryzyka do zysku na danej transakcji przed otwarciem pozycji, zamiast myśleć tylko o zysku.
  

Jak oczekiwania niszczą Twoje konto? 

Prawdopodobnie nie otwierasz wielu pozycji, oczekując, że przyniosą Ci one stratę; prawdopodobnie oczekujesz nawet, że każda transakcja, którą otwierasz, przyniesie Ci zysk. Jest to kwestia ludzkiej natury. Mamy wrodzoną potrzebę posiadania racji i poczucia, że mamy kontrolę nad środowiskiem. To właśnie dlatego większość ludzi bardziej boi się podróży samolotem niż samochodem, chociaż statystyki jednoznacznie pokazują, że latanie samolotem jest znacznie bardziej bezpieczne. Ludzie lubią mieć poczucie kontroli. 
Problem z tradingiem polega na tym, że musisz pozbyć się wszystkich swoich oczekiwań względem każdego zagrania, co dla większości traderów jest niemal niemożliwe. Gdy przegrywasz transakcję, dzieją się jednocześnie dwie rzeczy: 

- tracisz pieniądze
- okazuje się, że myliłeś co do kierunku, w którym podąży rynek

Musimy nauczyć się tego, że zarówno tracenie pieniędzy, jak i nieposiadanie racji, są po prostu “częścią gry”. Pamiętaj, że handel na Forex to biznes, ale koszty są trochę inne niż w przypadku innych biznesów. Są one bardzo bezpośrednie. Tracisz pieniądze i rynek mówi Ci, że myliłeś się w kwestii kierunku ruchu ceny. Musisz nauczyć się ignorować takie rzeczy i nie pozwolić na to, aby powodowały u Ciebie pojawienie się silnych emocji. 
Oczekiwania niszczą większość traderów. Musisz nauczyć się pozbyć wszystkich oczekiwań na temat swoich zagrań. Zamiast tego, powinieneś mieć długoterminowe oczekiwania. Na przykład, dobrze jest oczekiwać, że zakończysz rok z zyskiem, jeżeli realizujesz swoją strategię, będąc zdyscyplinowanym i cierpliwym. Jednakże, niedobrze jest oczekiwać wygranej na kolejnej transakcji, którą wykonasz. Jest tak dlatego, że to, czy wygrasz kolejną transakcję nie ma żadnego znaczenia. Ważne jest to, czy jesteś zdyscyplinowany i handlujesz tylko wtedy, gdy na rynku pojawia się okazja zgodna z Twoją strategią oraz przestrzegasz zasad zarządzania kapitałem. Jeżeli robisz to systematycznie, to możesz oczekiwać zysków po serii transakcji. Jednak u większości traderów pojawiają się silne emocje, wpadają oni w overtrading, a następnie tracą wszystkie pieniądze na koncie, bo oczekują, że każda transakcja przyniesie zysk. Jeżeli oczekujesz wygrania każdej transakcji, to jesteś jak pociąg towarowy wypełniony emocjami, jadący w stronę betonowej ściany, czyli rzeczywistości. Oznacza to, że gdy nasze oczekiwania nie pokrywają się z rzeczywistością, to występują u nas silne emocje. Jeżeli dzieje się to podczas handlowania na rynkach, to tracimy przez to pieniądze. 

Przestań oczekiwać wygrania każdej transakcji, a być może staniesz się wygrywającym traderem

Tym, co sprawia, że tak wielu ludzi ma kłopoty z systematycznym zarabianiem na rynku jest głównie to, że oczekują oni zbyt wiele. WIększośc traderów naprawdę mocno próbuje kontrolować wszystkie aspekty ich tradingu, niezależnie od tego, czy zdają sobie z tego sprawę, czy nie. W rzeczywistości rynku nie da się kontrolować; możesz kontrolować jedynie siebie. Ale trudniejsze jest kontrolowanie tego, co robimy i myślimy, niż wpadnięcie w over-trading lub ryzykowanie zbyt dużej ilości pieniędzy na transakcji, bo przekonałeś sam siebie o tym, że dana transakcja przyniesie zysk. Ludzie przekonują sami siebie, że mają rację odnośnie swoich transakcji. Sprawia to, że dobrze się czują - część traderów nawet uzależnia się od uczucia otworzenia nowej pozycji, nawet jeżeli mają długą historię strat na rynku.
Musisz nauczyć się spojrzeć na siebie, aby odkryć źródło swoich problemów w tradingu. Nie jest winą brokera, ani rynku, że tracisz pieniądze - jest to Twoja wina i tracisz, ponieważ oczekujesz wygrania każdej transakcji i w dużym stopniu ignorujesz ryzyko, które wiąże się z tradingiem. Ludzie mają tendencję do nadmiernego skupiania się na możliwym zysku z danej transakcji, natomiast w niewystarczającym stopniu skupiają się na ryzyku. Jak już mówiliśmy, możliwość wygrania lub przegrania danej transakcji jest w zasadzie taka sama. Jest tak dlatego, że Twoje zyskowne i stratne transakcje są losowo rozmieszczone - musisz o tym pamiętać. Możesz przypisać do swojej strategii procent wygranych transakcji na podstawie długiej ich serii, ale nie możesz przypisać procentowej szansy na wygraną do pojedynczego setupu. Na początku trudno jest zrozumieć ten koncept, ale jest to bardzo ważne. Mogę Ci pomóc w nauczeniu się efektywnej strategii w moim kursie, ale to od Ciebie zależy czy zrozumiałeś dzisiejszą lekcję. Musisz ją zrozumieć i handlować zgodnie z tym, czego się dzisiaj dowiedziałeś - nie angażować się emocjonalnie przy żadnym zleceniu i rozumieć, że możesz odnosić zyski, jeżeli będziesz trzymał się swojej strategii i realizował ją, pozostając zdyscyplinowanym przy serii transakcji.
Chcę, abyś przeczytał jeszcze raz cały ten artykuł i naprawdę zastanowił się, jakie niesie on ze sobą implikacje względem Twojego tradingu.

Materiał pochodzi ze strony : https://www.fxmag.pl/artykul/jedna-rzecz-o-tradingu-ktr-musisz-wiedzie?utm_medium=social&utm_source=facebook.page&utm_campaign=postfity&utm_content=postfity78518

sobota, 27 maja 2017

Kolejna pozycja długoterminowa.


Kolejny SHORT. Tym razem na parze EUR/CAD. Pozycja dobrana ze względów czysto technicznych. Tłem całego zdarzenia jest strefa podażowa na miesięcznym TF. Widać jak cena zrobiła nam konsolidację, wyszła dołem i na reteście zajmowałem pozycję. Krótko ujmując kwintesencja PA.

W czerwonym kole zaznaczone są poprzednie pozycje z eksperymentu odnośnie DT, o którym można poczytać w jednym z poprzednich postów.

czwartek, 25 maja 2017

Pozycja długo terminowa na AUDJPY


Obecnie tak widzę pozycję na tej parze walutowej. Prowadził będę po D1.




środa, 24 maja 2017

Majowy daytrading

Na postawie paru sugestii osób z TJS ( z filmów, wykładów) skleiłem strategię krótkoterminową. Parę zasad :

1. Unikamy kosztów. Omijamy SWAP. Prowizje za zlecenia już sama w sobie jest spora.
2. Wszystkie pozycje zamykamy ok 20:00 - mamy spokojny wieczór.
3. Stref wejścia i wyjścia szukamy na m30, H1. H4 - ale wtedy pozycja zostanie prawdopodobnie przetrzymana na następny dzień, więc R:R musi nam rekompensować ryzyko i koszty.
4. W strefach wchodzimy podzielonymi pozycjami. Na niższych interwałach.
5. Maksymalnie 75% kapitału w pozycjach łącznie. Najlepiej jeśli nie przekracza 50%.
6. Na jedną strefę maksymalnie 10% kapitału.

Dane tradingu :

Miesiąc się jeszcze nie skończył, ale od początku maja miałem 9 dni, w których zawierałem zlecenie.

Oto wyniki za poszczególne dni :

7,12
-8,25
33,44
31,83
8,22
4,57
30,43
8,87
-16,35








A tak się prezentuje krzywa kapitału :

Lecz nadal nie wiem jak można osiągnąć 1000% w ciągu 9 dni :)

piątek, 5 maja 2017

PIątkowe wyniki.

W piątek trzy zagrania, jedno na minus, drugie na 0 i ostatnie na plusie. Sumarycznie dzień zakończony na nie wielkim, bo jedno procentowym zysku. Zyskowną pozycję powinienem przytrzymać, podciągając SL w okolice narysowanej kreski, aczkolwiek na tej parze luki weekendowe mnie do tego zniechęciły.


Po Majówce

Za nami majówka, a mnie naszło po obejrzeniu paru filmów i wykładów TJS na małą pisaninę.

To co najbardziej mi się podoba w tych wykładach, walkach i dyskusjach to, to że można spotkać tam przeróżne podejścia do runku. Jedni skalpują na m1, inni nie schodzą poniżej H1 i to mi się podoba, że żaden w TJS nie próbuje przekonać, że jego system, jego spojrzenie jest najlepsze. Ładnie to Rafał podkreślił..."są różne sposoby krojenia tego samego ogórka".

Przyznam się bez bicia, że oglądając wyniki i zachowania uczestników ponownie spróbowałem swoich sił na niskich interwałach. Niestety z marnym skutkiem. Nie tyle dla mojego kapitału co dla mojej psychiki. Zacząłem być rozdrażniony, może nawet trochę przestraszony, że za chwilę ucieknie mi najlepszy ruch dnia. Może to dlatego, że obowiązki w pracy nie dawały mi się w pełni skupić nad tym co robię. Szybko dałem sobie z tym spokój. Może jak już nie będę musiał pracować, dłużej przysiądę nad tą analizą.

Jednak pewne niuanse mnie zaskoczyły... Na niektórych filmach jest pokazana piękna kwota zysku 80 tys. Aczkolwiek jest ona robiona z kapitału np. 200 tys, gdzie te 200 tys to zaledwie 10 % całego kapitału. Ciut to przerażające, jak widzę takie kwoty w górę i w dół co parę minut na ich rachunkach, ale pocieszam się faktem, że finalnie często jest to zysk na kapitale około 20%, czasem nawet znacznie mniej. Chętnych do zagłębienia się w temat zapraszam do obejrzenia filmów z TJS.

Z jednej strony są Ci którzy pokazują jak wyjść z długów. Z drugiej strony ukazują się Ci, którzy zarabiają w miesiąc tyle ile ja w dwa lata...

Moja stopa zwrotu nie jest porażająca. Na razie traktuję to jako dodatek. Jak wyniki miesięczne zaczną przekraczać moje etatowe wynagrodzenie, to myślę, że zacznę się zastanawiać nad porzuceniem etatu.

Jednak tak sobie myśląc... praca przy wykresach....co dziennie... w stałych godzinach... to jak etat.

poniedziałek, 20 lutego 2017

Ryzyko stania po nie właściwej stronie rynku.

Inwestycje giełdowe są rynkami bardzo niepewnymi. Poruszając się na akcjach zastanawiamy się, czy dana spółka wzrośnie i kiedy to będzie. Tu już pojawia się dylemat, a co dopiero przy możliwości SHORT ? Przy różnych spojrzeniach na rynek, jeden patrzy na wykresy max D1 inny minimum 5 lat, jest olbrzymie ryzyko niepewności związane z ruchem kapitału. Nigdy bowiem nie mamy 100% czy jesteśmy po dobrej stronie rynku.

Prosty przykład :

Obserwujemy H1 i widzimy trend spadkowy pod który postanawiamy się dołączyć. Inwestycja daje ładnie zarobić, ale po pewnym czasie wyrzuca nas z rynku. Jak to możliwe ? Poruszając się na H1 nie widzieliśmy, że wchodzimy w moment gdzie na skali tygodniowej jest bardzo klarowne miejsce do zajęcia pozycji długiej.

Patrząc z takiej perspektywy można dojść do wniosku, że można bardzo łatwo oszaleć, bo musimy uwzględnić wszystkie możliwości z wyższych przedziałów czasowych. Dlatego tak ważne jest zarządzanie kapitałem, gdyż nigdy do końca nie mamy tej pewności, czy w danym momencie ktoś z większym portfelem nie widzi sytuacji inaczej.

Jak to mówili  Anton Kreil oraz Lex van Dam : „ open position, secure, and hope  for the best”. Na to mamy największy wpływ :)

Jaki z tego płynie morał ?


Nie oczekujcie od rynku z góry konkretnych wyników. Zanim pomyślicie co można kupić za te pieniądze ( które nie sią jeszcze zaksięgowane ), wyjdźcie na spacer, ochłońcie.  Rynki dają możliwość zarobić, ale nigdy nie wiesz do końca w którym momencie. 

niedziela, 5 lutego 2017

Poker jako alternatywna inwestycja ?

Cześć.

Dawno nie zamieszczałem nowego wpisu, ale chciałbym z wam podzielić się pewnym spostrzeżeniem.

Jakiś czas temu można było zauważyć nagły wzrost zainteresowania pokerem wśród naszych rodaków, a wszytko to za sprawą wygrania przez paru Polaków większych turniejów. Wiadomo... skoro on może ja również mogę. Niektórzy nawet grę w pokera zaliczają do pewnego rodzaju inwestycji. Ja zaraz opiszę dlaczego według mnie jest to inwestycja wysokiego ryzyka.

Najpierw jednak przypomnijmy sobie czym jest inwestowanie. W dużym uproszczeniu jest to podejmowanie określonego ryzyka, utraty czasu lub kapitału w celu osiągnięcia zysku.

Jak przebiega inwestowanie w nieruchomości : szukasz, wybierasz, realizujesz inwestycje, czekasz na na realizację.

Jak przebiega inwestowanie na giełdzie : szukasz, wybierasz, realizujesz, czekasz na wynik.

Jak przebiega inwestowanie w pokerze : wkładasz kapitał, grasz, grasz, grasz.

Zysku nie możesz przewidzieć, możesz jedynie oszacować ile możesz stracić. Natomiast wszystko w tej grze może obrócić się przeciwko Tobie w parę chwil i odwrotnie. To Ty możesz niespodziewanie odejść z większa gotówką od stołu.

Taki rodzaj inwestowania bardziej mi przypomina wykonywanie pracy, niż czystą inwestycję. Musisz co prawda włożyć odpowiedni kapitał na start ( MLMy mi się przypominają :) ) i grasz aby uzyskać profit, przestajesz grać...przestajesz tracić, ale też zarabiać.

To podobnie jak z daytradingiem... to już podchodzi pod rodzaj samozatrudnienia/etatu.

Czy ja mam coś przeciwko pokerowi ? Wręcz przeciwnie, sam lubię grać, ale jako inwestor traktuję to tylko jako rozrywkę. Unikam bowiem, aby stało się to dla mnie dodatkowym etatem.